Pracuję z osobami działającymi w systemach złożonych —
w momentach, gdy sytuacja jest niejednoznaczna, presja wysoka,
a dotychczasowe sposoby działania przestają przynosić efekt.
Nie „optymalizuję procesów”.
Pracuję w miejscu, w którym przestaje chodzić o rozumienie sytuacji,
a zaczyna o decyzję, którą da się utrzymać w czasie.
W realnych warunkach działania — pod presją czasu, odpowiedzialności i konsekwencji decyzji — liczy się nie to, co „powinno” działać, ale to, co działa w danym układzie.
Sytuacje, w których standardowe ramy przestają działać
• Zdolność systemu do uniesienia technologicznej zmienności
Dlatego łączę myślenie systemowe, inżynierię i neurokognitywistykę, pracując na styku człowieka i systemu — tam, gdzie zapadają decyzje, które naprawdę coś kosztują.
WSPÓŁPRACA
W zależności od etapu sytuacji pracuję w różnych trybach: asynchronicznej odpowiedzi lub konsultacji decyzyjnej.